Rebranding - inwestycja czy fanaberia?

Czytając komentarze pod opublikowanym jakiś czas temu, odświeżonym logo banku PKO BP, natrafiliśmy na gorzkie słowa jednego z internautów: "I po co było wydawać tyle kasy.". No właśnie, biedne marki... Czyżby decydenci odpowiedzialni za takie zmiany nie wiedzieli co robić z pieniędzmi? A może po prostu chcą mieć ich więcej?

Być może Ty też rozważasz tego typu działania marketingowe. Myśl o rebrandingu w każdej firmie wiąże się jednak z niepokojem. Automatycznie nasuwa się wiele pytań: Czy nie stracimy stałych klientów? Czy nie zahamujemy rozwoju? Co jeśli ta zmiana przyniesie nam tylko zbędne koszta i żadnych korzyści? Naturalny lęk może nam przecież uratować skórę! Przecież w myśl starego porzekadła: "Lepsze jest wrogiem dobrego". Święta prawda, o ile rzeczywiście to 'dobre' jest naprawdę 'dobre' i należy tylko czekać aż dojrzeje i wyda owoce. Niestety w biznesie rzadko pokrywa się to z rzeczywistością.

Mówiąc 'rebranding' przychodzi nam na myśl najczęściej jakiś nowy znak graficzny znanej marki. Który? Może PKO, PZU, Warta, Starbucks, Coca Cola, McDonald, Pepsi, P&G, Peugeot, KFC, Fiat*... Wymieniać można bardzo długo. Prawdą jest, że prawie każdy funkcjonujący obecnie brand przeżywał większe lub mniejsze rewolucje. W wielu przypadkach miały one miejsce wielokrotnie. Kryzys finansowy, chęć rozwoju, zdobycia nowych klientów, zahamowanie wzrostu, ogromna konkurencja i brak wyróżnienia, zachwiana reputacja czy wreszcie fuzja lub przejęcie. Powodów może być mnóstwo. Nigdy jednak, nie należy podchodzić do tego tematu beztrosko. Efekt wizualny (na przykład logo) to czubek wielkiej góry. Znak graficzny czytany jest zawsze w kontekście, ponadto wysyła klientom więcej komunikatów niż tylko "jestem ładny". Dlatego dla swojego dobra, nie skupiaj się wyłącznie na warstwie estetycznej. O czym więc powinieneś pamiętać?
 
1. O dogłębnej analizie
Zbadaj szczegółowo sytuację swojego przedsiębiorstwa i jego otoczenia. Nie wahaj się zaangażować w ten proces pracowników firmy i partnerów. Ich spostrzeżenia mogą być bardzo cenne. Obserwuj konkurencję i określ dokładny cel jaki chcesz osiągnąć. Dobrze jest przy tym skorzystać z pomocy specjalistów od badań rynkowych. Ich raporty oparte na liczbach i suchych faktach mogą być więcej warte niż Twoje bezsenne noce spędzone na emocjonalnej diagnozie pełnej sentymentów i starych przyzwyczajeń. Pamiętaj, że wartościowym źródłem informacji są także bezpośrednie opinie Twoich klientów. Warto o nich pamiętać.
 
2. O nadaniu jej twarzy
Aby transformacja przyniosła Ci maksimum korzyści musisz zdefiniować dla Twojej marki nową osobowość. Choć może wydać się to śmieszne, najlepiej gdybyś szczegółowo określił jakie powinna mieć cechy, jakimi wartościami ma się kierować, a nawet ile ma mieć lat, jak ma wyglądać, jaki ma mieć styl i jakie polubi kolory. Nie zapominaj, że Twój brand właśnie przygotowuje się do zawierania nowych znajomości. Z kim będzie się przyjaźnił? Czy jego osobowość i misja będą spójne z Twoimi celami?
 
3. O byciu konsekwentnym
Kiedy podejmiesz już decyzję i pewne kroki w realizacji zamierzonego celu, nie będzie nic gorszego od zawracania w połowie drogi. Chaos komunikacyjny niczemu nie posłuży i możesz wiele stracić. Najważniejsza w końcowym etapie zmian będzie dla Ciebie spójność działań i przekazu. Szukaj dobrych praktyk wśród konkurencji i poza nią. Warto przy tym zwrócić uwagę na to, jak przedstawić światu nową odsłonę Twojej marki, tak by zmiany budziły raczej ekscytację, niż panikę.
 
Każda firma to indywidualna historia i nieco odmienne potrzeby. Rebrandingu nie wolno się bać, ponieważ często stanowi jedyną szansę na dynamiczny rozwój. Nie można jednak tego procesu lekceważyć i należy możliwie najlepiej go przygotować. W tym celu konieczna jest dogłębna analiza oraz rozsądny plan. Pamiętaj, że nawet najbardziej rozpoznawalne marki zmieniają się pod wpływem potrzeb rynku. Gdyby nie te odważne, choć kosztowne decyzje wielu gigantów już by nie istniało.
 
Być może pewnego dnia jakiś Twój znajomy, albo przypadkowy internauta zapyta: "I po co było wydawać tyle kasy". Ale Ty w pamięci będziesz miał mocne powody wprowadzonych zmian i wiążący się z nimi trud. Uspokajający rzut oka na konto firmowe... Zadbałeś przecież o silne fundamenty. W odpowiedzi będziesz mógł się tylko życzliwie uśmiechnąć :)
 
 
 
 
 
 
 
 
 
*Grafiki zamieszczone w artykule przedstawiają pierwsze i obecnie używane logo znanych marek. W większości przypadków droga do aktualnego znaku była znacznie dłuższa, niekiedy obejmowała kilka do kilkunastu rebrandingów.

Newsletter

Podobają Ci się nasze artykuły? Chciałbyś być na bieżąco? Zostaw swój adres e-mail.

Archiwum

Chcesz znaleźć konkretny post? Wyszukiwanie długo trwa? Skorzystaj z archiwum.